X
Potrzebujesz ok. 4 min. aby przeczytać ten wpis

Chcesz narysować portret? Przeczytaj nasze wskazówki

Rysowanie portretu nigdy Ci nie wychodzi? Z tymi wskazówkami to się zmieni!

Martyna Świerc
Mężczyzna szkicujący portret

(fot. JJ Ying / unsplash.com)

Rysowanie portretu, szkicowanie twarzy nie należą do najprostszych zadań. Często wpadamy w pułapkę rysowania odrębnych detali, a następnie próbujemy ubrać w to całość. No i niestety nie wychodzi…

Chcąc dobrze narysować portret, trzeba dokładnie przeanalizować wygląd twarzy. Spojrzeć na nią pod kątem geometrii, symetrii i proporcji. Dopiero wówczas uda nam się stworzyć w pełni zadowalający rysunek lub szkic. Na szczęście nie musimy wypatrywać tych niuansów samodzielnie. Fachowa literatura i kilka prostych rad sprawią, że nagle zaczniemy dostrzegać odpowiednie linie i kształty.

Adrew Loomis – daj się poprowadzić ręką portrecisty

Swoistym elementarzem na drodze do tego, aby posiąść zdolność portretowania, jest książka Adrewa Loomisa pt. „Drawing the Head and Hands” (dosłownie: rysowanie głowy i dłoni). Dzięki jego metodzie wiele osób doprecyzowało, a nie raz zrozumiało, w jaki sposób tworzyć portrety. W internecie dostępnych jest także wiele darmowych filmików, które bazują na podręczniku Loomisa i krok po kroku objaśniają, jak naszkicować portret.

Metoda Loomisa jest bardzo geometryczna. Wymaga trzymania się określonych zasad i proporcji. Dla wielu osób może to być irytujące, bo hamuje spontaniczność i kreatywność. To prawda. Jednak aby móc dać się ponieść wodzom fantazji warto zbudować najpierw solidne podstawy.

Od ogółu do szczegółu

Rysowanie portretu to budowanie całości twarzy. Błędem jest więc zaczynienie rysunku od stworzenia jednego idealnego elementu np. oka. Będzie nam znacznie trudniej do tej gotowej formy dodawać kolejne fragmenty, takie jak: drugie, symetryczne oko, odpowiednio osadzony nos czy prawidłowe proporcje twarzy.

Warto zacząć od narysowania obrysu, a następnie delikatnie szkicować umiejscowienie kolejnych elementów. Twarz powinna mieć kształt okręgu, a nie jak wiele osób mylnie myśli – elipsy. Dopiero w kolejnych krokach (z użyciem pomocniczych linii i kształtów) tworzymy proporcjonalne oczy, usta, nos i dobrze umiejscowione uszy. Po zbudowaniu ogólnych ram przechodzimy do doprecyzowania szczegółów i dorobienia detali.

Ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć

Wiedza teoretyczna jest bardzo ważna. Tworzy podstawy do działania w praktyce. Jednak to ćwiczenie ręki, każda kolejna próba samodzielnego stworzenia portretu, przybliżają nas do osiągnięcia celu. Dobrym ćwiczeniem tworzenia portretów jest praca na fotografiach według metody Angela Genevana. Na wybranym zdjęciu z mężczyzną nanosi się proporcje, a następnie samodzielnie przenosi na czysty papier. Takie ćwiczenia pozwolą nam w przyszłości jedynie spojrzeć na twarz lub kadr i uchwycić istotne pod kątem malowania proporcje.

Zerwać z mitami

Wiele mitów i mylnych sugestii zostaje nam wpojonych na lekcjach plastyki. Dotyczy to chociażby kształtu twarzy. Wiadomo, że każdy z nas ma inny kształt głowy i twarzy, jednak na początku budowania portretu to nie ma znaczenia. Takie detale jak spiczasta broda czy sercowate zwieńczenie czoła to niuanse, które dopracowywać będziemy dopiero pod koniec prac. Podobnie jest z kształtem oczu (które rzadko kiedy przypominają migdały) czy budową nosa.

Podstawy warte zanotowania

Budując proporcje twarzy, warto kierować się kilkoma wskazówkami:

  • odległość pomiędzy oczami jest równa szerokości oka;
  • kąciki skrzydełek nosa mają rozstaw o szerokości: od kącika pierwszego do kącika drugiego oka;
  • oczy osadzone są (mniej więcej) w połowie głowy;
  • wysokość uszu wyznaczamy linią od końca brwi do końca nosa.
(źródło: pexels.com)

Rady końcowe

W drodze do idealnego portretowania warto poświęcić chwilę na naukę rysowania samych detali twarzy. Na YouTube znajdziemy wiele filmików tłumaczących, jak poprawnie rysować oko, nos, brwi czy usta. Wszystkie te rady i lekcje pozwolą nam zbudować realistyczny obraz twarzy. Najważniejsze jest, aby podczas samego portretowania patrzeć na twarz jako na całość, a nie zbiór odrębnych elementów.

Twarze, na których najlepiej ćwiczyć technikę, to raczej te męskie. Mają one bardziej ostre i wyraźne rysy, dzięki czemu będzie nam po prostu łatwiej.

Martyna Świerc

Kreatywna dusza spragniona nowych doznań. Pasjonuje się aranżacją wnętrz, gotowaniem, pieczeniem i rekonstrukcją historyczną (odtwarza Norweżkę z X wieku). W wolnych chwilach pomaga mężowi rozwijać firmę, która zajmuje się wytwarzaniem rękodzieła ze skóry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Napisz komentarz
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Więcej szczegółów o przetwarzaniu danych osobowych znajdziecie Państwo w zakładce Polityka prywatności.
scroll to top